Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Czego nie powie Ci wróżka?

Od pewnego czasu obserwuję i wyciągam wnioski - mimo iż zawsze staram się pomagać i wkładam w to masę energii, to błędne przekonania wpajane przez fałszywych wróżbitów i rytualistów wyrządzają szkodę zarówno prawdziwym ezoterykom jak i ich klientom. W związku z tym postanowiłam sprostować kilka spraw: 


Żaden wróżbita nie powie Ci o dacie i sposobie Twojej śmierci, ponieważ jest to warunkowanie złego losu. Wielu ludzi ma tendencję do odrzucania pozytywnych informacji, natomiast te negatywne podsyca i rozpamiętuje, nikt z nas nie chce aby osoba wmówiła sobie, że umrze w danej dacie i dany sposób. Wszelkie negatywne warunkowanie jest niewskazane, ponieważ szkodzi człowiekowi. Wróżbita może Cię ostrzec, ale nie straszyć. 


Nie ma jednej jedynej przyszłości - inaczej każdy z nas po jednej wróżbie miałby wgląd w całe życie. Są rzeczy w naszych życiach, które muszą się wydarzyć, ponieważ one zostały nam przeznaczone - właśnie one czynią nas takimi, a nie innymi, kształtują nas. Inne rzeczy oglądamy z perspektywy DNIA DZISIEJSZEGO, mogą ulec zmianie za tydzień, dwa albo miesiąc czy też rok.Nie ukrywajmy, dużo też zależy od nas i od naszego działania. Jeżeli liczymy, że dostaniemy super pracę, a liczymy, że pracodawca sam do nas przyjdzie z ofertą... Cóż, zderzenie z rzeczywistością będzie bolesne.  



Nie podamy Ci liczb Lotto. To byłoby nieuczciwe wobec innych ludzi, a gdybyśmy podawali wszystkim, to nikt by nie wygrał. Wyższe siły pilnują sprawiedliwości. Poza tym marnowanie zdolności danych przez siły wyższe na zysk tego typu byłoby naprawdę niegodne. 

Rytual nie jest sposobem na rozwiązanie wszystkich Twoich problemów. Poza tym to nie jest machnięcie różdżką, a proces, który troszkę trwa. Rytuał ma Ci pomóc, ale nie zrobi wszystkiego za Ciebie.

Rytuał nie bierze się z powietrza, ceny są adekwatne do jakości. Nie wierz nigdy, że ktoś Ci zrobi rytuał za darmo - same zioła kosztują, paczka suszonych ziół to ok 5-10zł, a najczęściej wykorzystuje się kilka rodzajów. Szałwia biała kosztuje za pęczek ok 20-50zł. Świece z reguły kupuje się z wosku pszczelego, muszą być barwione całościowo. Koszt? Mniej więcej 3-15zł sztuka, a świeca w kształcie kochanków to ok 50zł, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Nadal uważasz, że ktoś zrobi Ci to za darmo?

Nie istnieje biała i czarna magia, to tylko pojęcia, które ułatwiają zrozumienie laikom. Czarna magia to ta, która ma za zadanie spętać wolę, czyli pozbawić jej lub ograniczyć. Często jest tak, że podczas czarnej magii wyzwane są byty demoniczne, natomiast biała magia opiera się na przyciąganiu pozytywnych zdarzeń, emocji, itd.

Voodoo to nie jest tylko czarna magia i laleczki, które znamy z filmów. To także masa tzw Loa, czyli bóstw, masa rytuałów... Różnica polega na tym, że w voodoo opętanie bywa pożądane, wtedy staje się "koniem" dla bóstwa. W zależności od sposobu poruszania się itp można rozpoznać jakie bóstwo wzięło kapłana w posiadanie.

Rytuał nie zadziała dzień po zrobieniu, tydzień po - bardzo rzadko, ale sie zdarza. Najczęściej pierwsze efekty można zaobserwować po około 2-4tygodniach, natomiast rytuał dojrzewa w zależności od rodzaju od 3 do 6 miesięcy. Niestety, nie ma tu reguły. Czasem da się mniej więcej przewidzieć na podstawie stopnia trudności sprawy.

Każdy w miarę ogarnięty mag najpierw wykona oczyszczenie, a dopiero później zrobi rytuał. Tak na wszelki wypadek - to jedynie może pomóc, a z pewnością nie zaszkodzi w takim przypadku.

Oczyszczenie nie jest lekiem, może pomóc, ale nie ze zastąpi lekarza. Zioła mogą być także świetnym wsparciem dla terapii konwencjonalnych.  Nie popadajmy w skrajności.

wtorek, 17 maja 2016

Wróżka kręci filmy!


Nigdy co prawda nie przepadałam za tą formą blogowania, ale co tam! Niech będzie! Jeśli to, co mam do przekazania znajdzie się w takiej formie, to podejrzewam, że wiele osób dowie się ciekawych rzeczy :)

Przepraszam za jakość nagrania, to moje pierwsze, robione lodówką ;) 


czwartek, 21 kwietnia 2016

Anioły obok nas

Dzięki ogromnej uprzejmości wydawnictwa Illuminatio niedawno wydałam swoją pierwszą książkę, która od początku była napisana z myślą o Was. Chcę, by pomogła ona rozjaśnić mroki w życiu każdego człowieka, mało tego - żeby była dla Was wsparciem w każdej sytuacji! Dlatego też zawarłam w niej dosłownie wszystko, co może się okazać przydatne praktycznie dla każdej osoby, która ma w życiu jakieś problemy!



"Kiedy dusza wnika w siebie samą
wkracza w niebiańskie Jeruzalem
widzi szyki aniołów, poznaje Boga,
który w nich mieszka
i jest źródłem ich działania"
Bonawentura

Ze względu na to, że niestety ostatnio jestem dość zajęta - wypadł kontakt telefoniczny, dlatego wszystkie osoby zainteresowane wróżbą, mające pytania do książki lub do mnie proszę o kontakt wyłącznie poprzez drogę mailową!

piątek, 31 lipca 2015

Niebieski księżyc 31/07/2015 - modlitwa archanioł Haniel, archanioł Rafael


Kochani, nie bez powodu piszę tego posta - jeśli jeszcze o tym nie wiecie, to chcę Was poinformować o tym, że dzisiejszej nocy będziemy mieli Niebieski Księżyc! To jest niesamowite zjawisko. Paradoksalnie, jego nazwa nie ma nic wspólnego z kolorem księżyca - jest to po prostu nietypowa pełnia księżyca, która zdarza się bardzo, bardzo rzadko! Zdarza się to średnio raz na 2-3 lata, nazywany jest także Trzynastą Pełnią.

Dla współczesnych wróżek i czarownic ma to ogromne znaczenie, ponieważ w tym czasie wszystkie rytuały stają się o wiele silniejsze. Wszystkie zaklęcia rzucone w tą szczególną noc posiadają ogromną moc i utrzymują się bardzo długo, dlatego warto skorzystać z tej okazji, jeśli mamy jakiś problem, który chcemy rozwiązać. Wszelkie odcięcia energetyczne teraz będą najbardziej skuteczne, rytuały miłosne, ale nie tylko - pamiętajmy, że przy takiej okazji możemy także zaprosić Anioły do naszych żyć! 

Proszę, pamiętajcie, że ta noc jest niezwykle magiczna. Od godziny ok. 13 już możemy wykonywać rytuały, modlić się, ponieważ księżyc jest już w fazie pełni, mimo, że jeszcze go nie widzimy na niebie. 

***

Do modlitwy skierowanej do archanioła Haniela warto się przygotować poprzez zapalenie błękitnej (nawiązanie kontaktu z Aniołami), różowej świecy (miłość, przyjaźń, pozytywne uczucia) oraz kadzidła cedrowego (oczyszczające) oraz różane lub waniliowe (miłość). 

Archaniele Miłości, przenajświętszy Hanielu! Proszę Cię, staw się na moje wezwanie, bo moje serce pragnie miłości! Postaw na mojej drodze istotę, która da mi głębokie uczucie i którą ja pokocham całą/całym sobą. Pozwól nam zaznać niekończącej się miłości, euforii i szczęścia, które wypełni nasze serca i dusze. Niech nasza miłość stanie się podobną do tej, którą obdarza nas Bóg i niech nigdy w naszych życiach nie pojawi się zło, które mogłoby wpłynąć na nasze uczucie destrukcyjnie! Natchnij nasze usta, by mówiły słowami miłości, serca aby biły zgodnie w jednym rytmie, umysł, byśmy doceniali naszego partnera i umieli mu to okazywać na każdym kroku. Niech poprzez nasze czyny względem siebie i bliźnich naszych przemawia sam Bóg i razem z Tobą, Hanielu, da nam możliwość rozwijania się poprzez miłość. Amen.



Przy modlitwie do archanioła Rafaela warto zaś wybrać świece błękitną, zieloną (zdrowie, dostatek), polecam także użyć kadzidła bursztynowego (łagodzące, wyciszające), ponieważ doskonale przygotowuje do pracy z tym archaniołem.

Najdroższy archaniele Rafaelu, proszę wejrzyj na mnie i otocz mnie swoją uzdrowicielską energią. Niech Twoje opiekuńcze skrzydła ochronią mnie przed chorobą, bólem, samotnością i brakiem wiary we własne możliwości. Ujmij mnie za rękę i poprowadź tak, bym zawsze wybierała najwłaściwszą dla mnie ścieżkę i mogła cieszyć się szczęśliwym, spokojnym życiem. Przybądź do mnie z Nieba, ochroń mnie przed złem, naucz mądrych wyborów, bym mogła/mógł znaleźć odpowiedzi na pytania, które nie dają mi spokoju. Wskaż mi ludzi, którzy tak jak Ty w Niebie, podadzą mi pomocną dłoń na Ziemi. Ucz mnie, jak otaczać się właściwymi ludźmi, ukoić umysł, dbać o swój organizm oraz samopoczucie, tak, żebym pełna/pełny sił szedł/szła przez życie. Amen.

Proszę o niekopiowanie modlitw z mojego bloga, bez podania autora i odnośnika, dobrze? Są moimi modlitwami autorskimi, które niebawem pojawią się także w formie książkowej.

UMAWIAM SIĘ NA SESJE Z TAROTEM I KARTAMI ARCHANIOŁA RAFAELA NA TERENIE WARSZAWY. MÓJ NUMER TO - 517337910 - , MAIL: EMMA_COLE@GAZETA.PL


środa, 2 kwietnia 2014

Sekrety Tarota - początki w pigułce i BHP wróżb :)

Tarot jest dość specyficzną talią kart, składającą się najczęściej z 78 kart, na które składają się Arkana Małe oraz Arkana Wielkie. Początkowo, w XV wieku były one używane do gier - najlepiej zachowana z tamtego okresu talie to na przykład Tarot Viscontich-Sforzów, która jest jednocześnie najbardziej znaną talią. W XVIII wieku Tarot ten został zaadoptowany przez ezoteryków i okultystów, wtedy również zaczęto dzielić karty na te służące do wróżenia oraz te do gry.

Pierwszymi kartami przeznaczonymi wyłącznie do wróżenia był Tarot stworzony właśnie w XVIII wieku przez mężczyznę ukrywającego się pod pseudonimem Etteilla - nigdy nie pozwolił on skopiować swojej talii, po jego śmierci namnożyło się jednak talii, które miały być autentycznymi. Oryginalnych kart jednak nigdy nie odnaleziono.

Prawdziwy przełom nastąpił natomiast po powstaniu Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku w XIX wieku. Stowarzyszenie to korzystało z astrologii, tarota oraz kabały. Tarot Złotego Brzasku jest najbardziej znaną obecnie talią, zaraz po Tarocie Rider-Waite'a w 1910 roku. 

Jest wiele talii, o których chciałabym wspomnieć, choćby Tarot Thota, autorstwa Crowleya, jednak nie chcę się rozdrabniać - myślę, że osoby zainteresowane zgłębieniem wiedzy na te tematy z przyjemnością sięgną po książki zawierające bardziej rozbudowaną historię Tarota.

Dziś na rynku mamy ogromny wybór kart, każdy znajdzie coś dla siebie. Najpiękniejsze i najbardziej nietypowe przyciągają także wzrok osób, które kolekcjonują talie - ja osobiście nie jestem tego typu osobą, jednak również z przyjemnością oglądam zdjęcia :) Mi najbardziej podobają się obecnie moje karty - można obejrzeć tu :


Dla osoby wróżącej nie jest jednak bardzo istotna oprawa wizualna, a to, czy karty dobrze współpracują z wróżbitą. Wróżbita już w momencie wyboru powinien czuć, że to są właśnie te karty, że właśnie z tymi będzie mu się pracowało najlepiej. Wskazane jest również, by przez jakiś czas nosił je przy sobie, aby karty "podłapały" jego energię.

BHP wróżb :


1. Wróżyć można tak często, jak tego chcemy, pod warunkiem, że wróżby dotyczą innych sfer życia. Przykładowo w tym tygodniu idziemy do wróżki ze sprawami miłości, za tydzień lub dwa - kiedy chcemy zapytać o pracę. 
2. Jeśli chcemy zadawać pytania odnośnie tej samej sfery, odczekajmy jeden cykl księżycowy. Po pierwsze, sprawy nie zmieniają się z dnia na dzień, a po drugie - Ty musisz sobie wszystko ułożyć w głowie. Jeśli będziesz częściej pytać o to samo, karty mogą zacząć "kręcić", a Ty sam/a możesz poczuć się zagubiony/a.
3. Pytania należy zadawać z czystymi intencjami.
4. Nie powinno się pytać o osoby trzecie bez ich zgody.
5. Nie pytamy o datę śmierci oraz jej przyczyny
6. Jeśli jesteśmy w ciąży - nie chodzimy do wróżek, bioenergoterapeutów, jasnowidzów, nie robimy rytuałów!!!!!!!!!!
7. Szanujemy się - jeśli traktujesz Tarota jak zabawę, najlepiej z niego nie korzystaj.
8. Tarot stanowi podpowiedź, służy do analizy sytuacji, pokazuje drogę. Wróżba się nie spełni, jeśli będziesz czekać na cud. Ty również musisz działać.

piątek, 21 marca 2014

Ostara promocja 2014


Można również pisać na emma_cole@gazeta.pl

Robię również zapisy na wiosenny, zbiorowy rytuał miłosny - koszt zapisu to 30 złotych.

niedziela, 8 września 2013

Rytuał - czyli z czym to się je?

Ponieważ prawdopodobnie przez kilka najbliższych dni będę bez wolnej chwili z powodu dużej ilości wróżb do zrobienia, postanowiłam, że napiszę tą notkę teraz - bardzo wiele osób pyta mnie o rytuały, czym są, dlaczego i po co się je robi, czy faktycznie pomagają, czy można je robić samodzielnie.

Przede wszystkim, należałoby zacząć od tego, czym jest rytuał, wytłumaczyć znaczenie tego jakże egzotycznego dla naszej kultury słowa. Otóż jest ono synonimem słowa obrzęd, ale nie tylko - to po prostu zbiór czynności, które wykonujemy w danej kolejności. Charakteryzuje się tym, że wykonuje się go w określonym celu. Jest to również nawyk - moim rytuałem jest zapalanie świec, kadzidełek przed rozłożeniem kart, również oczyszczanie ich po seansie, ale również... wieczorne picie herbaty z imbirem ;)

Przechodząc już do sedna - rytuałem nazywamy również czynności mające zapewnić nam szczęście - więc okadzanie mieszkania białą szałwią i uświęcanie sweet grassem, zapraszanie pozytywnych energii do życia, proszenie Aniołów o wsparcie, odcinanie się od negatywnych wpływów jest nim właśnie. Kiedy palimy zieloną świecę, gdy księżyca przybywa, aby zapewnić sobie szczęście w finansach, przyciągnąć do nas pomyślność, również jest to rytuał.

Rytuał nie musi być skomplikowany, jak powszechnie się głosi. Wcale nie musi się składać z szaleńczych tańców, skakania przez ogień, wygłaszania tajemniczych formułek, bo nie o to tu chodzi. Rytuał jest DLA NAS. Ułatwia nam kontakt z bytami wyższymi, kierowanie energią - jeśli jednak nie jesteśmy w tym biegli, odradzam, ponieważ można ściągnąć na siebie negatywne rzeczy. Nie ma jednej jedynej idealnej drogi do wykonania rytuału.

Kluczowa natomiast jest wiara w to, co się robi. Jeśli nie wierzysz w rytuał - jak ma Ci on pomóc? Bez wiary, bez energii włożonej w jego wykonanie, będziesz w najlepszym wypadku wykonywać śmiesznie wyglądające w Twoich oczach gesty, w najgorszym zaś może być tak, że nieświadomie ściągniesz na siebie samego "pecha".

Był w moim życiu okres, kiedy na stałe chciałam się wyrzec zarówno Tarota, jak i magii. Można by się spodziewać, że jest to łatwe - wyrzucić karty, wyrzucić ziółka, wyrzucić figury, po prostu, ot tak. Bajki... Jeśli coś jest Ci pisane, a Ty się tego wyrzekasz - Wszechświat wyrazi sprzeciw. Tak też było w moim przypadku; w momencie gdy chciałam się odciąć od ezoteryki, nagle wszystko zaczęło mnie pchać w jej stronę. Widać taka jest moja droga, moje przeznaczenie. Na moim przykładzie, kochani - nie igrajcie ani z przeznaczeniem ani z Wyższymi Energiami. Nie oczekujcie, że bez problemu zmienicie wszystko. Postawa "zapaliłem świeczkę, więc mi się należy" również jest błędna - Ty jesteś człowiekiem. Możesz zwrócić się z prośbą, pokorną... I tym właśnie jest rytuał : prośbą!

Czasami działanie rytuału potrafi zadziwić. Potrafi przynieść szczęście, o jakim się nie śniło... Jednak powinniśmy uważać, o co prosimy. Sto razy należy sobie przemyśleć sprawę, o której poprawę chcemy prosić, a nawet więcej - ponieważ czasami nasza prośba może zostać spełniona tylko po to, byśmy uświadomili sobie, że to nie tego pragnęliśmy.

Od siebie dodam, że często wystarczy zmienić podejście do życia, by ono się zmieniło. Często nie potrzeba do tego magii.

Na zdjęciu mój zapas kadzidełek ( obłędnie pachną! ), parę torebek ziół, olejek różany do namaszczania świec oraz posążku bogini, tealighty, świeca intencyjna woskowa, gdzieś tam w tle węgielki do palenia ziół i kadzideł oraz pióro do kierowania dymu. 

piątek, 6 września 2013

Cuda w życiu codziennym

Pewnie wielu z Was uważa, że cuda się nie zdarzają - nie w tym czasie i nie w tym miejscu, bo teraz wszystko jest mechaniczne... i że trudno o szczęście, a jeśli się je ma, trzeba je złapać i trzymać mocno, z całych sił. Pewnie uważacie również, że nie ma co liczyć na to, że coś potoczy się po Waszej myśli i że nawet mocne trzymanie kciuków nic na to nie pomoże.

Otóż, chciałabym opowiedzieć Wam moją historię. Jak wiecie, udzielam się na forach - nawet więcej niż na tych dwóch, do których odnośniki podałam w linkach. Na jednym z nich poznałam pewną kobietę. Poprosiła mnie o wróżbę odnośnie pracy, informując od razu, że finansowo to kiepsko wygląda, więc nie będzie mogła mi zapłacić. Ja, jak to ja - stwierdziłam, że co tam i już od razu, jak tylko znalazłam wolną chwilę - postawiłam karty, poprosiłam, by pomodliła się w zamian o jedną bardzo ważną dla mnie sprawę i... zapomniałam. 
Był to okres, kiedy intensywnie rozważałam nowe karty - wahając się między anielskimi, a Tarotem, który wpadł mi w oko i wybitnie mi pasował. Oczywiście, padło na Tarota, stwierdziłam, że z anielskimi może być mi trudno złapać kontakt. Rozmawiałam sporo wtedy na ten temat ze znajomymi, zebrałam sporo informacji na temat wszelkich kart anielskich. Przyszedł Tarot, na nim się skupiłam.

Niedawno przez przypadek trafiłam na ogłoszenie osoby, która informowała, ze odda karty archanioła Rafaela. Pomyślałam - może warto napisać? Napisałam... I uwaga : ta osoba poprosiła mnie o modlitwę w zamian za karty, dokładnie w takiej samej intencji, jak ja prosiłam osobę, której wróżyłam. Niesamowite.

Wnioski są jasne : jeśli dajemy od siebie coś dobrego, to dobro prędzej czy później do nas wraca. Nie umiem wytłumaczyć mechanizmu. Wiem jedno - jeśli jesteś dobry ze strachu, że spotka Cię kara, trudno mówić tu o dobroci, bo patrzysz wyłącznie na siebie i na swoją własną skórę. To samo dotyczy poczucia obowiązku.

Prawdziwe dobro płynie z serca.
Przekazujcie je dalej.

Czasami człowiekowi do szczęścia potrzeba naprawdę niewiele - czasami warto pozwolić, by opadły nam klapki z oczu, byśmy przestali choć na chwilę pędzić na oślep. Czasami warto pomóc z wózkiem w autobusie, czy jakiejś babci w supermarkecie, której pękła reklamówka. Małe gesty, naprawdę małe. Jednak warto.

Nasze uczynki zawsze wracają do nas. Ze względu na karty, które otrzymałam, informuję : dla osoby, która napisze do mnie pierwsza, rozłożę je za dobry uczynek ;)